Start-up Grammarly zebrał 110 mln dolarów

0
1574
Grammarly

Jak myślicie, ile kosztować może wytykanie błędów w pisowni? Jak się okazuje bardzo dużo. Doskonałym tego potwierdzeniem jest start-up Grammarly, który tylko w pierwszej rundzie finansowania zebrał aż 110 milionów dolarów. Każdego dnia z tego programu koszta 7 mln osób. Niestety teksty tłumaczy on jedynie w języku angielskim.

Maszyna za 12 mln dolarów

Start-up Grammarly to w zasadzie inteligentna maszyna za 12 mln dolarów, która jest w stanie rozprawić się ze wszystkimi błędami. Warto zauważyć, że poradzi sobie ona z każdym rodzajem tekstów. Oferuje bowiem aż kilkadziesiąt stylów pisania wiadomości. Coś dla siebie znajdzie tu więc ten, kto chce napisać maila, jak i osoba pisząca pracę naukową. W zależności od stylu maszyna podpowiada w kontekście konstrukcji językowej, slangu oraz zastosowanego słownictwa.

Projekt dwóch Ukraińców

Za stworzenie Grammarly odpowiada dwóch Ukraińców. Są nimi Max Lytvyn i Alex Shevchenko, którzy pierwotnie chcieli stworzyć maszynę, która będzie wykrywała plagiat. Pomysł się powiódł, a My Dropbox, bo tak się nazywał, dorobił się popularności i wykorzystywany był przez kilkaset uczelni oraz ponad dwa miliony studentów. Po sprzedaży firmy Ukraińcy postanowili stworzyć coś podobnego z tą różnicą, że teraz program miał pomagać w nauce języka angielskiego.

Obecnie sprawdzanie tekstu w większości jest darmowe, ale za kilkanaście dolarów miesięcznie użytkownicy są w stanie uzyskać dostęp do funkcji premium. Z takiej możliwości korzysta co dziesiąta osoba, która pracuje z Grammarly.